Autor Wątek: Przyszłość IPSC w Polsce?  (Przeczytany 1810 razy)

Przemysław Bayer

  • rookie
  • *
  • Wiadomości: 3
Przyszłość IPSC w Polsce?
« dnia: Maj 18, 2016, 08:53:27 pm »
Szanowni Państwo,

Pozwoliłem sobie do Państwa napisać, ponieważ jestem zaniepokojony sytuacją jaka zaczyna mieć miejsce w strzelectwie praktycznym "IPSC".
Jako wieloletni strzelec tej dyscypliny sportu zauważyłem, iż w ostatnim okresie znacząco wzrosły koszty samych zawodów( mam na myśli sumę wpisowego) która ostatnio osiąga kwoty sięgające nawet kuriozum 400 zł.!!!
Rozmawiałem z kilkoma osobami z naszego otoczenia, które zrezygnowały już z uczestnictwa w powyższych zawodach lub mają poważne zamiary by zaprzestać "bawić się" w IPSC.
Przeprowadziłem mały rekonesans z Dyrektorem Regionalnym IPSC i myślę, że rozumie moje obawy co do "zaporowych" dla wielu z nas kwot.
Mam kilka pomysłów do wskrzeszenia nowej jakości w ten sport, ale bez Państwa pomocy, chęci i zaangażowania nie uda nam się tego dokonać, jak to ostatnio jest modne słowo potrzeba nam "dobrej zmiany" - nie ma tu na myśli zastępowania osób personalnie, ale zmianę w toku rozumowania, podchodzenia do pewnych spraw w innym świetle.
Jeżeli są Państwo zainteresowani w jakimkolwiek sposób wesprzeć mnie lub inne osoby w tych działaniach proszę o kontakt. Może jakieś spotkanie, dyskusja przy jednym stole da nam "złoty środek".
Moim zdaniem jest wiele do naprawienia i usprawnienia, ale tylko my możemy coś zmienić.
Wielu z Państwa (z którymi osobiście rozmawiałem) ma wiele pomysłów, są one sensowne i przynajmniej godne ich przedyskutowania.
Nie możemy unikać tego problemu.
Myślę, że na początek od spotkanie przy spokojnej merytorycznej dyskusji będzie dobrym rozwiązaniem. Mam sporo pomysłów, może dobrych, może złych. Jedne mogą być dla wielu z Państwa kontrowersyjne, ale moim zdaniem są szansą na dalszy rozwój. Wiem, nie muszę mieć racji, ale czuję taką potrzebę by powiedzieć to co wielu z Was porusza w trakcie spotkań.
Jeżeli mają Państwo chęć to proszę o kontakt najlepiej mailowy - moja praca bardzo mnie mocno absorbuje, ale dla dobra nas wszystkich mogę "pociągnąć" temat do przodu.
Aby Państwo nie mieli wątpliwości jestem za współpracą ze wszystkimi, nie mam zamiaru nikogo oskarżać za obecny stan. Chcę dobra dla nas wszystkich.

Aktualnie jestem po wstępnej "rozmowie" z DR, mam zamiar poruszyć ten temat w moim macierzystym klubie (KS Tarcza Szamotuły) i wówczas podjąć ewentualne dalsze kroki.
Jestem ciekawy, czy Państwo również mają podobne refleksje i dylematy.

Pozdrawiam
Przemysław Bayer (Poznań)
przemobayer@gmail.com

Andrzej.Skolik

  • IPSC Poland
  • rookie
  • *
  • Wiadomości: 3
Odp: Przyszłość IPSC w Polsce?
« Odpowiedź #1 dnia: Czerwiec 21, 2016, 07:51:11 pm »
Bardzo ciekawy głos w dyskusji.
Ja co prawda, dopiero zaczynam swoja przygodę ze strzelectwem dynamicznym, ale z podobnymi problemami spotkałem sie jakies 15 lat temu, organizując turnieje paintballowe. To niby tylko kulki z farbą, ale jak na zawody przyjeżdżały topowe drużyny europejskie od Madrytu po Moskwę i od Sztokholmu po Rzym, to pewne problemy były takie same.

Koszty dużych zawodów (rangi L3) nie sa takie małe, wpisowe, amunicja, nocleg, dojazd wyżywienie, to koszt bez mała 1000 zł. Czy to dużo? To juz każdy musi ocenić indywidualnie.
Ale co dostajemy w zamian? Możliwość zmierzenia sie z najlepszymi, ciekawe zadania strzeleckie, aspekt towarzyski, który jest trudny do zmierzenia czy wyceny.
Ale juz z wyżywieniem czy napojami bywa różnie... Czasami na lokalnych zawodach klubowych jest o niebo lepiej i to za wiele mniejsze wpisowe (rzędu 30-70 zł).

Kolejna kwestia (nad która może warto się pochylić), to podział na kategorie zaawansowania. W przypadku zawodów dwudniowych, pierwszy dzień byłby eliminacjami. Składy wymieszane, początkujący mogą podpatrywać zaawansowanych. Wyniki z eliminacji klasyfikowały by zawodników w odpowiednich dywizjach, np: Pro, Amateur, Novice. Drugiego dnia wszyscy by walczyli na swoim poziomie zaawansowania. Nie było by elementu zniechęcającego początkujących, że: "Zająłem 76 miejsce, ale to i tak lepiej niz na poprzednich zawodach, gdzie bylem 85..."  ;)
Może warto to przemyśleć...?

Yarlan

  • IPSC Poland
  • rookie
  • *
  • Wiadomości: 10
Odp: Przyszłość IPSC w Polsce?
« Odpowiedź #2 dnia: Lipiec 15, 2016, 11:29:59 am »
Andrzeju - w tym celu jest system ICS, który grupuje strzelców (z zarejestrowanym aliasem) na podstawie zaawansowania do klas D, C, B, A, M, GM.

Klasy są wyliczane na podstawie 4 najlepszych startów/torów CLC z 8 ostatnich.

Kiedyś panował taki nieoficjalny przelicznik - że dobra cena za zawody to złotówka na strzał (czyli 200 strzałowe zawody - wpisowe 200pln). Oczywiście pirazydrzwi, bez aptekarskiej dokładności, ale takie widełki chyba były do łyknięcia przez każdego świadomego kosztów związanych z tą zabawą strzelca.

Przemku - ciężko się odnieść do pomysłów, którymi się nie podzieliłeś :) - może jakieś szczegóły?

Przemysław Bayer

  • rookie
  • *
  • Wiadomości: 3
Odp: Przyszłość IPSC w Polsce?
« Odpowiedź #3 dnia: Lipiec 18, 2016, 02:04:06 pm »
Witam

Pomysłów miałem kilka, m.in. czy aż tyle zawodów musi być L3, które wiążą się ze wzrostem kosztów - proste porównanie zawody L1 80 zł, po tygodniu L3 300-400 zł. Ten sam obiekt, tory prawie identyczne…
Inne pomysły były bardziej radykalne, ale żadne nie znalazły uznania u DR.
Zwróciłem się również z pytaniem do macierzystego klubu, który również nie podjął wyzwania.

Widocznie większości ze startujących cena i jakość zawodów odpowiada. Ja zmieniam dyscyplinę i okazjonalnie będę "odwiedzał" tylko zawody L1.

Jedna zasada która powinna "przyświecać" kierownictwu IPSC to nie powinniśmy się szczycić ilością osób na liście regionu, ale ilością osób startujących na zawodach.





Obione

  • Moderator Globalny
  • Forumowicz
  • *****
  • Wiadomości: 71
  • Oby nam się!
    • IPSC Polska
Odp: Przyszłość IPSC w Polsce?
« Odpowiedź #4 dnia: Lipiec 21, 2016, 08:06:21 pm »
Tak jak rozmawialiśmy Przemku, zawody L3 mają swoje dobre strony - zawodnicy ze świata o nich wiedzą (informacja na światowej stronie w kalendarzu), zdobywa się na nich prezydenckie medale (takie z purpurową szarfą), tory są akceptowane przez światową centralę IPSC (powinny być zgodne z przepisami), sędziowie zdobywają punkty w PZSS ale także w IROA a przede wszystkim mogą w nich brać udział tylko zawodnicy obecni na listach  Regionów. Oczywiście - tak jak rozmawialiśmy dla postrzelania sobie w fajnym towarzystwie to zbyt wiele i zawody L1 w zupełności wystarczą ale dla rozwoju dyscypliny same zawody L1 to zbyt mało - abyśmy mogli mieć odpowiednią ilość miejsc (slotów) na imprezy L4 i L5 musimy się rozwijać - nabierać doświadczenia w robieniu zawodów oraz w sędziowaniu a co najważniejsze jak najwięcej ludzi musi wstępować w szeregi, bez tego nie będzie rozwoju. Przynajmniej ja tak uważam.
Poza tym wszystkim, oczywiście, nic nie stoi na przeszkodzie by robić zawody za minimalne wpisowe tylko... jakoś takich zawodów nie widać i chętnych do ich organizowania także.
Jeżeli już jakiś klub ma możliwość zrobić takie minimalnie kosztowne zawody to są one małe (lokalne) na około 40/50 strzałów albo oparte na zabudowie (pomysłach i wykonaniu torów) z innych zawodów (droższych) co pozwala zaoszczędzić na kosztach.
Bardzo chętnie widziałbym (jako DR) mnóstwo wspaniałych zawodów L1 odbywających się w całym kraju gdzie za 50 złotych wpisowego można by postrzelać z kiełbasą na obiad, napojami na ochłodę, rzeszą helperów klejących tarcze i stawiających blachy, sędziami najwyższej klasy oraz wspaniałymi, bardzo wymagającymi torami pełnymi ciekawych rekwizytów i rozwiązań ale...
Nie ma jakoś żadnego klubu który chciałby takie zawody robić a co najważniejsze podjąć ryzyko i pokryć koszta ich organizacji.

Ja osobiście nie mam pomysłu jak kluby do takiej działalności zmusić ale jestem otwarty na propozycję gdyby ktoś wiedział jak taki stan rzeczy zmienić.   
Serdecznie pozdrawiam.

Andrzej.Skolik

  • IPSC Poland
  • rookie
  • *
  • Wiadomości: 3
Odp: Przyszłość IPSC w Polsce?
« Odpowiedź #5 dnia: Lipiec 22, 2016, 05:26:31 am »
To brzmi rozsądnie.
Byś może jest jeszcze za mało strzelnic, Klubów Strzeleckich, żeby było więcej lokalnych zawodów. Jak widać w kalendarzu, nawet L1 nie wszystkie Kluby organizują.

Przemysław Bayer

  • rookie
  • *
  • Wiadomości: 3
Odp: Przyszłość IPSC w Polsce?
« Odpowiedź #6 dnia: Lipiec 30, 2016, 11:28:21 am »
Analogicznie do mojej poprzedniej wypowiedzi, miałem na myśli dlaczego nie są organizowane zawody L2. Jeżeli L1 mogą kosztować 80 - 100 zł, to L2 niech kosztują np. 150 (oczywiście będzie mniej torów np.  12). Jestem pewien, że frekwencja będzie wyższa niż na L3. Jeżeli mam płacić za napoje i inne dodatkowe "atrakcje" min. 150 zł. więcej to ja dziękuję.
Moim zdaniem niepotrzebnie są "windowane" ceny. Można zrobić dobre zawody z podobny zyskiem dla organizatora. Większa cena nie oznacza większych wpływów - ekonomia jest prosta.
Może jestem naiwny, ale jedną z podstawowych celów jest popularyzacja strzelectwa wg. zasad IPSC na terytorium RP.
Jak mamy ich zachęcić, jak startowe zaczyna się od 300 zł.?
DR zrobił dużo dobrego dla naszego regionu, tego nie da się zaprzeczyć. Niestety problem cen startowego doprowadzi do tego, że będziemy widzieli jedynie te same twarze na zawodach.

Może podniesienie składki rocznej o jakąś kwotę i dofinansowanie konkretnych zawodów jest jakimś rozwiązaniem. Jesteś na liście, zapłaciłeś składkę masz zagwarantowany start w zawodach (oczywiście nie wszystkich), ale startujesz za symboliczną opłatą. Moim zdaniem rozwiązań jest wiele. Trzeba tylko mieć chęć.

Zastanawianie się dlaczego są miejsca wolne na zawodach nie powinny nikogo dziwić. Nie wszyscy mają zawód "dyrektor" - chyba, że to sport tylko dla nich.





Obione

  • Moderator Globalny
  • Forumowicz
  • *****
  • Wiadomości: 71
  • Oby nam się!
    • IPSC Polska
Odp: Przyszłość IPSC w Polsce?
« Odpowiedź #7 dnia: Lipiec 31, 2016, 08:07:59 pm »
Z mojej aktualnej wiedzy wynika, że w tym roku będą w Polsce tyko dwa zawody L2 - Delta Cup i zakończenie sezonu w Gdańsku. Celowo nie liczę w tym zestawieniu zawodów AA IPSC bo ich sytuacja jest dla mnie kompletnie nie jasna - ale to inna historia. Pozostałe zawody to zawody L3 (duże i kosztowne) oraz zawody L1 znacznie mniejsze i mniej kosztowne a robione w dwóch wariantach - od podstaw albo w oparciu o zabudowę z większych zawodów. Niechęć do robienia przez kluby zawodów L2 wynika przede wszystkim z tego że udział w nich mogą brać tylko i wyłącznie członkowie Regionu - organizatorzy nie chcą sobie ograniczać możliwości udziału innych, nie zrzeszonych, strzelców. Dlaczego nie chcą ograniczać - bo dbają o swoje wpływy, dbają o finanse.
Próbując podsumować napiszę Przemku tak - znajdź jakiś klub który zdecyduje się zrobić zawody IPSC, choćby z pistoletu (teoretycznie najłatwiej) na 12 torów jako L2 za 150 złotych wpisowego. Ja znam tylko dwa takie miejsca w Polsce gdzie byłoby to możliwe i tylko w jednym takie zawody mają być w tym roku ale torów będzie chyba ciut mniej.
Wracając do Twojej propozycji by Region współfinansował jakieś starty w zawodach albo same zawody - jak myślisz, których strzelców trzeba by wesprzeć finansowo lub które to powinny być zawody? Jeżeli jest obecnie na liści ponad 400 osób to jak zagwarantować im udział w jakiejkolwiek imprezie w kraju (żadna nie pomieści tylu strzelców)? Kto ma startować za symboliczną opłatę i gdzie?

Przemku to co piszesz brzmi świetnie i ja bardzo chętnie pomogę we wdrożeniu Twoich pomysłów by rozpropagować IPSC w Polsce ale proszę podziel się jakimiś konkretnymi rozwiązaniami. Widzisz, ja nie chcę by ludzie odchodzili od IPSC uważając że ich wpłaty idą na pokrycie startów kogoś innego (w ich mniemaniu nie zasługującego na to) albo że z ich składek finansowane są zawody na których oni nawet nie mogą wystartować.

Co do zawodu "dyrektor" to osobiście nie mogę się z Tobą zgodzić by udział w IPSC był aż tak kosztowny.
Policzmy zatem - ranking pistoletowy w tym roku liczony jest z 4 startów - przyjmijmy zatem najtańsze zawody (proszę wybacz jeśli będę nie dokładny o 100 czy dwieście złotych). Weźmy zatem do podliczenia te tańsze zawody: Zakończenie sezonu w Gdańsku (wpisowe 200 zł i ze 200 strzałów), Delta Cup (200 zł i ze 200 strzałów), Incorsa Cup (250 zł i 250 strzałów) i niech będzie Cracow Open (250 zł i 300 strzałów). Jak łatwo policzyć suma wpisowego na cały sezon to 900 złotych a koszt minimalnej ilości strzałów liczony mocno z grubsza po 70 groszy (choć nie wiem czy za tyle da się kupić amunicję 9 para) to dodatkowe 700 złotych. Nie liczę celowo kosztu hoteli ani przejazdów bo jedni śpią w droższych a inni w tańszych miejscach a jeszcze inni mają blisko i nie muszą brać hotelu w ogóle.
Policzone z grubsza 1600 złotych wystarczy by wziąć udział w całym rankingu IPSC z pistoletu - dzieląc koszy na miesiące w roku to jakieś 150 złotych miesięcznie, wliczając składkę do Regionu - w mojej ocenie nie jest to droższe hobby od innych lub od najtańszych tygodniowych wakacji we dwójkę. Oczywiście dalekie dojazdy i kosztowne hotele mogę znacznie tę sumę zwiększyć ale to już, jak napisałem zależy od strzelca i jego towarzyszy - wspólny wyjazd i tania kwatera potrafią być nie wielkim obciążeniem dla budżetu.
Oczywiście istniej druga strona tej samej zabawy gdzie samo wpisowe na tegoroczne EHC kosztowało 350 EURO, ale wiemy że to już zabawa dla bardziej zaangażowanych i wydolnych finansowo.
Celowo nie piszę tu także o kosztach broni oraz treningów - można broń kupić za 1300 zł, osprzęt za 300 zł a nie trenować na strzelnicy w cale - można też zupełnie odwrotnie, wydać na to wszystko dowolnie dużą sumę.

Pozdrawiam serdecznie i oczekuję na konkretne rozwiązania bo chęci to ja mam  :)
Serdecznie pozdrawiam.

Krzepki

  • IPSC Poland
  • rookie
  • *
  • Wiadomości: 1
Odp: Przyszłość IPSC w Polsce?
« Odpowiedź #8 dnia: Wrzesień 06, 2016, 11:52:55 am »
Witam!

Jedno chyba nie było poruszone. L1 jest tak tanie, bo trzeba samemu kleić tarcze :)
Czasem w drużynie jest też ktoś kto scoruje i sędziuje.
Także stąd taka miła cena.
A W L2 i L3 obsługa czasem troszkę kosztuje.

To na co ja zwróciłbym uwagę, co mogłoby (w mojej opinii) jeszcze bardziej ożywić IPSC w Polsce i zwiększyć ilość zawodników i zawodów, to zawody jednodniowe. Po prostu część ludzi jest mniej aktywna, bo ciężko im się wyrwać (z pracy, obowiązków, spod pantofla itd) na kilka dni.

Obecnie większość zawodów jest w Parzęczewie. Dobry dojazd, w sumie można o 5 z rańca ruszyć i już po dwóch RedBullach człowiek jak nowy zasuwa po torach.  ;D
Da się, sprawdzaliśmy :)

L3 w jeden dzień chyba odpada raczej (nie pamiętam takich, ale ja krótko strzelam). Ale już L2 można z powodzeniem przeprowadzić. Cena niechaj nawet zostanie taka sama, ale oszczędności na noclegach, cateringu i rozrywce są zacne :)
I wtedy liczba zawodników może urosnąć a z czasem jak się "wciągną", to i na dwudniowych zaczną się pojawiać.

Oczywiście to myśl swobodna i niekoniecznie trafna. Choć nie ukrywam, że na pewno spodoba się wielu, szczególnie początkującym zawodnikom.

Pozdrawiam serdecznie
Marcin Wydra

Obione

  • Moderator Globalny
  • Forumowicz
  • *****
  • Wiadomości: 71
  • Oby nam się!
    • IPSC Polska
Odp: Przyszłość IPSC w Polsce?
« Odpowiedź #9 dnia: Wrzesień 08, 2016, 06:55:37 pm »

To na co ja zwróciłbym uwagę, co mogłoby (w mojej opinii) jeszcze bardziej ożywić IPSC w Polsce i zwiększyć ilość zawodników i zawodów, to zawody jednodniowe. Po prostu część ludzi jest mniej aktywna, bo ciężko im się wyrwać (z pracy, obowiązków, spod pantofla itd) na kilka dni.


W kalendarzu oficjalnych zawodów nie ma tak wiele imprez dwudniowych. Pojawiły się tylko Gdańsk Open, S-A Cup, Cracow Open i Polish Open, pozostałe Incorsa Cup, Delta Cup i Zakończenie sezonu są jedno dniowe. Na liście imprez z broni długiej w ogóle nie ma imprez dwu dniowych.
Dzień ma swoją pojemność czasową i zawodnicy mają swoje ograniczone siły tak więc nie da się zrobić większych zawodów w jeden dzień a i tak zawodnicy z czołówki z regóły przybywają dzień wcześniej... taka prawda  8)
Serdecznie pozdrawiam.